15Lip, 19
prawo autorskie

Poezja smaku, czyli: czy smak jest utworem?

Ostatnio pisałam o tym, że przepis kulinarny nie jest utworem literackim. Dzisiaj zajmę się odpowiedzią na pytanie czy smak potrawy może być traktowany jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego*.

Uważam, że uzyskanie konkretnego smaku jest wynikiem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Kucharz staje w trakcie przyrządzania potrawy przed szeregiem wyborów twórczych.

Czy smak jako taki może być przedmiotem prawa własności intelektualnej ?

Jeżeli konkretny smak powstaje w wyniku zastosowania ustalonego procesu produkcyjnego można rozważyć ochronę patentową. Tą kwestię pozostawiam jednak poza tym artykułem (jak i poza swoją praktyką prawną), żeby przejść do omówienia konkretnej sprawy, w której Trybunał Sprawiedliwości orzekał w postępowaniu prejudycjalnym.

Stroną postępowania był przedsiębiorca, który opatentował metodę produkcji smakowego twarożku. Dodatkowo przedsiębiorca posiadał prawo ochronne do znaku towarowego, którym oznaczał produkowany przez siebie twarożek. Producent żądał jednak monopolu na smak produktu w oparciu o przepisy prawa autorskiego. Producent: Levola Hengelo BV (zwaną dalej „spółką Levola”) pozwał konkurenta: Smilde Foods BV (zwaną dalej „spółką Smilde”) w przedmiocie domniemanego naruszenia przez spółkę Smilde praw własności intelektualnej przysługujących spółce Levola względem smaku produktu spożywczego.

Wykładnia pojęcia utwór

Sprawa trafiła przed sąd krajowy, który z kolei zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym dotyczy wykładni pojęcia „utworu” w rozumieniu dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz.U. 2001, L 167, s. 10).

Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 13 listopada 2018r. (C-310/17, Levola Hengelo BV przeciwko Smilde Foods BV) przeanalizował problem z punktu widzenia prawa europejskiego (dyrektywa 2001/29/WE).

Ostatecznie Trybunał stwierdził, że smak nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Orzeczenie zapadło przy uwzględnieniu zakresu natury praw autorskich. Podmiotowe prawa autorskie powstają z mocy prawa i są skuteczne wobec wszystkich. Trybunał dalej zauważył, że przyznanie monopolu autorskiego wymaga, aby utwór został tyle jasno i precyzyjne określony, by dać innym uczestnikom rynku możliwość oceny jego zakresu.

Podsumowując Trybunał stwierdził, że „w przypadku smaku produktu spożywczego nie można mówić o możliwości dokonania precyzyjnej i obiektywnej identyfikacji. W odróżnieniu bowiem, na przykład, od utworu literackiego, graficznego, kinematograficznego czy muzycznego, który jest wyrażony w sposób precyzyjny i obiektywny, zidentyfikowanie smaku produktu spożywczego opiera się zasadniczo na doznaniach i odczuciach smakowych, które są subiektywne i zmienne, ponieważ zależą między innymi od czynników związanych z osobą, która smakuje dany produkt, takich jak jej wiek, preferencje i nawyki żywieniowe, a także od miejsca lub okoliczności, w jakich następuje degustacja tego produktu..”

Przyszłość prawa autorskiego

Na marginesie zauważono, że obecny rozwój nauki i techniki nie pozwala na precyzyjne i obiektywne zidentyfikowanie smaku produktu w sposób który umożliwia jego odróżnienie od smaku innych produktów tego rodzaju. Można wobec tego uznać, że wykładnia pojęcia utwór może się zmienić, gdy takie możliwości techniczne się pojawią.

To orzeczenie można uznać za ciekawostkę, dla mnie jednak jest ono symbolem stałej tendencji, aby coraz więcej wartości intelektualnych objąć ochroną prawno-autorską.

*Ustawa z dnia 04 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Brak komentarzy

Brak komentarzy